Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

flower power

Kwiaty to chyba najłatwiejszy i najpospolitszy sposób uszczęśliwiania kobiet. Bardziej subtelny niż seks, mniej zobowiązujący od pierścionka. Ja to wiem, Ty to wiesz, nawet ŚMIERĆ to wie.

***

Terry Pratchett, "Kosiarz"

-Czym mogę słu...
KWIATY.
-A jakie jest, hm, przeznaczenie owych...
DLA DAMY.
- Czy ma pan jakieś szcze...
KALIE.
- No tak... Chciałem tylko zauważyć, że kalie są nieco posępne.
LUBIĘ POSĘP...
Przybysz zawahał się.
CO PAN PROPONUJE?
- Róże zawsze są mile widziane - zapewnił. - Lub orchidee. Wielu dżentelmenów ostatnio zapewniało mnie, że damy uznają pojedynczą orchideę piękniejszą od bukietu róż...
POPROSZĘ DUŻO.
-Życzy pan sobie róże czy orchidee?
OBIE.
Palce Druta poruszały się płynnie niczym węgorze w oleju.
- Może zdołałbym zainteresować pana również tymi przepięknymi gałązkami Nervousa Gloriosa...
POPROSZĘ ICH DUŻO.
_ I jeśli nie obciąży to zbytnio pana budżetu, zaproponowałbym jeszcze pojedynczy okaz tej niezwykle rzadkiej...
TAK.
- A może...
TAK. WSZYSTKO. ZE WSTĄŻECZKĄ.

These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google
  • Furl
  • Reddit
  • Spurl
  • StumbleUpon
  • Technorati

Romantyczność o poranku

W ramach wywodu, czym jest romantyczność i komu jest potrzebna i czemu zawsze róże.

***

Jerzy Pilch, "Miasto utrapienia"

Za drugim razem budzę się w jakichś dziwnościach, coś mnie muska, coś pachnie intensywnie, otwieram oczy, jest niezły czerwcowy poranek, otwieram oczy szerzej, badam, co jest grane, patrzę, a tu całe moje boskie ciało kwieciem obsypane, płatkami róż konkretnie. O kurwa - myślę - jest niedobrze. Bezrobotny radiowiec bladym świtem po róże wyruszył, po powrocie bukiet łodyga po łodydze zdekapitował, płatki płatek po płatku z główek powyrywał i następnie mnie leżącą w pościeli od piersi do bioder umaił, swoją drogą sporo kasy musiał na te róże wydać. Leżę więc i się nie ruszam, żeby mego boskiego okrycia z płatków róż uczynionego nie zburzyć, lać mi się chce, ale taktownie staram się nie poruszać, leżę i zastanawiam się, o co temu nieszczęśnikowi idzie. [...] Z naszykowaną książką, Bóg wie od jak dawna, pewnie od świtu samego, warował w psiej odległości i jak tylko spostrzegł, że oczy otwarłam, że się obudziłam, stosowny fragment jął mi modulowanym głosem odczytywać [...] wysłuchałam, uśmiechnęłam się i powiedziałam: - Pięknie, ale idę do łazienki.

***

These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google
  • Furl
  • Reddit
  • Spurl
  • StumbleUpon
  • Technorati

Licznik